Pamięci Zofii Helwing

10 września 2016r. pożegnaliśmy Zofię Helwing z d. Sawicką, pseudonim literacki Zofia Tarkocińska, córkę oficera-legionisty, urodzoną w Kowlu na Wołyniu, w 1925 r. i zesłaną w 1940 r. wraz z matką na Syberię. Pożegnaliśmy, po długim i jakże obfitującym w tragiczne momenty życiu, związanym z zesłaniem w czasie II wojny światowej na Syberię. Odeszła na zawsze pamięć, którą Pani Zofia przechowywała, ale którą zdążyła nam przekazać w takiej formie, że tworzy już ona przyszłość. Nie zginie, bo przetrwa w jej książkach „Ociosani”, „Oswobodzeni, czyli zniewoleni Kresowiacy”, „Odłączona od Macierzy Warthegau nazwana”, ale także w Jej wspomnieniach przekazywanych na spotkaniach z młodzieżą szkolną i akademicką. Słuchając jej spokojnego głosu i pięknej polszczyzny, aż trudno było uwierzyć, że dane Jej było, będąc jeszcze dzieckiem, przeżyć okropności zsyłki na Syberię. O swoich tragicznych losach mogła mówić głośno dopiero w 1988 r., gdy młoda i odważna dziennikarka radiowa, Urszula Lubecka zaprosiła ją do Polskiego Radia we Wrocławiu, aby podzieliła się wspomnieniami z tego tragicznego dla Polaków okresu. Mówiła, że w dwóch przypadkach ściska Ją w gardle: pierwszym, gdy słyszy hymn „Jeszcze Polska nie zginęła” i drugim, gdy ma przed oczyma postać swojej matki leżącej pod drzewem. „Wtedy nie mogę wydobyć z siebie głosu” – mówiła. Nawet dzisiaj, gdy jej wspaniałej postaci nie ma już wśród nas i nigdy jej na ziemi już nie ujrzymy, wciąż słyszymy te Jej słowa, słowa otuchy, pokrzepienia i nadziei. Bo tymi wartościami Ona żyła i karmiła nas wszystkich.

img00298.jpg

Pani Zofia należała do założycieli naszego Stowarzyszenia Pamięci Zesłańców Sybiru i była jego Honorowym Członkiem.

Pożegnaliśmy wyjątkową osobę, która w naszym środowisku Polaków, byłych zesłańców na Syberię oraz ich potomków, utrwaliła się jako kobieta odważna, mądra, życzliwa, wielka patriotka, oddana całym sercem i duszą Polsce i tym, którym udało się wrócić do Ojczyzny z tej nieludzkiej ziemi. Mówiła nam, że walka Polaków się nie skończyła i że łatwiej jest przebaczać wrogom aniżeli przyjaciołom. Mówiła, że idee miłości do Ojczyzny należy wpajać młodzieży, aby niewinne ofiary ostatniej wojny i zadane naszemu narodowi rany, nie zostały zaprzepaszczone. Gdy pytano ją na spotkaniach z młodzieżą, jak dzisiaj można wyrażać swój patriotyzm, gdy nie ma ku temu takich okazji, jak w jej przypadku, odpowiadała, że jest na to tylko jeden sposób- trzeba się uczyć i we wszystkim, co się robi, starać się być najlepszym, ale kluczem do wszystkiego jest nauka. Skąd się brało u Niej takie przesłanie? Ona przeszła „Golgotę Wschodu”, zachowując wiarę w Boga, miłość do Ojczyzny-Polski, piękny język i mądrość nabywaną w miarę przybywania lat życia, która nakazywała Jej szanować każde życie i nieść pomoc każdemu potrzebującemu człowiekowi.

Mówiła też, że nikt, kto nie przekroczył Uralu i nie poznał Syberii, tak naprawdę nie poznał prawdziwej Rosji. Ona ją poznawała w szkole przetrwania, gdzie tysiące ludzi ginęło, nie tylko Polaków, ale też Rosjan, a mogiły naszych Rodaków nie miały nawet kopczyków, gdyż musiały być wyrównane z ziemią, aby nie zostawały żadne ślady ich obecności.

img00299.jpg

O tamtych tragicznych wydarzeniach mówiła zawsze spokojnie, bez nienawiści do sprawców, wskazując, że można było zawsze oddzielić tych, co mieli władzę nad życiem człowieka i prostych ludzi, dla których Rosja ówczesna była także Ojczyzną i którzy, podobnie jak zesłańcy, dzielili taki sam los.

Dzisiaj, patrząc z perspektywy Jej życia, można powiedzieć, że miała szczególne zadanie od Boga, aby być żywym świadectwem tamtych czasów dla kolejnego pokolenia Polaków. Dostała też specjalne łaski, dzięki którym zadanie to mogła wykonać.

Z dwóch dat zapisanych w nekrologu – daty urodzenia – 1925 i daty śmierci – 2016 ktoś nie znający Pani Zofii powie: dożyła pięknego wieku. Ale my, będący już dzisiaj spadkobiercami pamięci Jej życia, wiemy, kim była naprawdę i co dla nas wszystkich znaczyła. Wiemy, jaką ponosimy stratę, bo Pani Zofii nikt nie jest w stanie zastąpić. Ona sama jednak miała w sobie tak wielką pogodę ducha, że wierzymy, że ten duch właśnie będzie odtąd stał na straży Jej wiecznej, także wśród nas, pamięci.

Jej ziemski bieg się zakończył, ale cel, jaki w tym zadaniu został postawiony, w naszej ocenie, został przez Nią osiągnięty. Teraz nasza Pani Zofia zaczęła inne, wieczne już życie, gdzie spotka ją nagroda naszego Pana, który zapewnił nas, że każdy kto w Niego wierzy, nie umrze, ale będzie miał życie wieczne.

Była naszą Nauczycielką życia i za ten trud, jaki poświęcała naszemu Związkowi Sybiraków, wszystkim Członkom, całemu środowisku, pragniemy Jej tutaj serdecznie podziękować. Podziękowania te skierowaliśmy i złożyliśmy na ręce najbliższej Rodziny Pani Zofii: Męża, Syna i Wnuka, z którego oficerskiej kariery zawodowej była zawsze bardzo dumna, podkreślając, że wywodzi się ona z rodzinnej, żołnierskiej tradycji służenia Polsce.

img00300.jpg

Jej pokora, skromność i życzliwość wobec każdego człowieka stanowią cechę i wartości, które potrafiła nam przekazać, aby na nich budować przyszłość. Jesteśmy Jej za to niezmiernie wdzięczni, dziękując jednocześnie Bogu za dar, jakim nas obdarzył, umożliwiając obcowanie z Panią Zofią, współpracę z Nią i korzystanie z Jej życiowych doświadczeń.

Na wrocławskim cmentarzu na Sępolnie, gdzie tylu już spoczywa ludzi z Jej pokolenia i czasów, gdzie jest tak wiele też symboli martyrologii naszego narodu, Pani Zofia będzie miała swój znak, ale ten, który pozostawiła po swoim długim życiu, będzie znakiem żywym i przetrwa w pamięci wszystkich tych, którym dane było się z Nią kiedykolwiek zetknąć. Zawsze pozostawał po takim spotkaniu trwały ślad. Przychodziliśmy do Niej po porady życiowe, bo miała ona szerokie spojrzenie na wszystkie aspekty naszego życia. Przyznawała, że los zabrał jej dzieciństwo, przyniósł okrutne doświadczenia zesłania, ale w zamian dał mądrość życiową, której bez tych doświadczeń by nie miała.

Pożegnaliśmy Panią Zofię w imieniu Rodziny, członków Stowarzyszenia Pamięci Zesłańców Sybiru, przyjaciół, nauczycieli i licznej młodzieży, dla której była autorytetem, opiekującą i troskliwą Nauczycielką życia i patriotyzmu, oraz wszystkich tych, którzy 10 września 2016 przyszli Ją pożegnać z osobistych motywów.

Pani Zofio, spoczywaj w pokoju.




Więcej informacji o Zofii Helwing w wikipedii.
hor divider